Analiza transakcyjna jako koncepcja umożliwiająca bardziej skuteczną komunikację

Analiza transakcyjna oferuje również jasną
i praktyczną terminologię, pozwalającą lepiej rozumieć problemy innych i omawiać je bez specjalnych trudności, tak często wynikających z niezrozumienia i braku umiejętności w komunikowaniu się.
Cztery zakresy analizy transakcyjnej:

co zachodzi w komunikacji między ludźmi.
Analiza gry – zajmuje się upraszczaniem skomplikowanych ciągów komunikacyjnych, które nieustannie rozgrywają się w „standardowych wersjach”.
Analiza skryptu – zajmuje się poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, jakie związki zachodzą między komunikacyjnym zachowaniem osób a ich przeszłością.
Model osobowości według analizy transakcyjnej

Według analizy transakcyjnej,
wszelkie myślenie, odczuwanie
i działanie można przyporządkować różnym obszarom osobowości

Stosujący analizę transakcyjną wychodzą
z założenia, że każdy z nas znajduje się w danym momencie albo w stanie „ja” dziecięcego,
albo w stanie „ja” rodzicielskiego, albo w stanie „ja” dojrzałego.
Model analizy transakcyjnej określa naszą strukturę osobowości właśnie poprzez te trzy stany „ja”.

„Ja” rodzicielskie
„Ja” rodzicielskie odpowiada wyuczonej
stronie życia. Składa się na nią system
wartości, norm, reguł, zasad, myśli i pryncypiów,
które przejęliśmy od naszych rodziców
i opiekunów. Tymi wyuczonymi we wczesnych latach życia zasadami kierujemy się na co dzień
w sposób niejako automatyczny i nieświadomy, zwłaszcza wtedy, gdy znajdujemy się w sytuacji przymusowej.
„Ja” rodzicielskie tworzą dwa elementy: krytyczno-oceniający i wspierająco-opiekuńczy.
„Ja” dorosłe
„Ja” dorosłego człowieka stanowi przemyślaną, racjonalną stronę życia. Rozwija się ono podczas dojrzewania, gdy uczymy się zmagania
z rzeczywistością.
Dorosłe „ja” dochodzi do głosu wtedy,
gdy w sposób otwarty analizujemy doświadczenia, które nas spotykają, i oceniamy je w sposób obiektywny, aby móc podjąć „rozsądne” decyzje.
„Ja” dziecięce
Dziecięce „ja” stanowi emocjonalną
stronę życia. Zakodowane są w nim
uczucia, których doznawaliśmy
w okresie dzieciństwa.
Gdy znajdujemy się w tym stanie „ja”, wyciągamy wnioski o nas samych na podstawie uczuć.
„Ja” dziecięce składa się z czynnika naturalno-spontanicznego i poddańczo-dostosowanego.
Krytyczne „ja” rodzicielskie
Krytyczne „ja” rodzicielskie ocenia, moralizuje, upomina, krytykuje, nakazuje, panuje, tyranizuje, karze, kontroluje, troszczy się o zachowanie porządku.
Charakterystyczne towarzyszące mu gesty pozawerbalne to: podniesiony palec wskazujący, ściągnięte brwi, groźne spojrzenie, kiwanie głową, marszczenie nosa itp.
Gdy przemawia przez nas „ja” rodzicielskie, często padają słowa: „musieć”, „powinno się”, „zawsze”, „nigdy”, „nie”, „idiota” itp.
Wspierające „ja” rodzicielskie
Wspierające „ja” rodzicielskie słucha, okazuje zrozumienie, chwali, pociesza, pielęgnuje, wspiera, pomaga, otacza troską, żywi, głaska. Stan ten można rozpoznać po ciepłym, uspokajającym głosie, przyjaznych ruchach, poklepywaniu po ramieniu oraz po takich zwrotach, jak: „głowa do góry”, „oj, biedaku” itp.
Dorosłe „ja”
Dorosłe „ja” obserwuje świat obiektywnie;
na chłodno, spokojnie, trzeźwo i bez emocji zbiera informacje, analizuje je logicznie
i w końcu wyciąga wnioski.
Charakterystyczny jest dla niego ton rzeczowy oraz brak mimiki i gestykulacji.
Często używanymi słowami są: „kto”, „co”, „kiedy”, „gdzie”, „jak”, „ile”.
Naturalne „ja” dziecięce
Naturalne „ja” dziecięce bawi się, leniuchuje, cieszy się i złości, fantazjuje, płacze albo się śmieje.
Nie troszczy się o innych, zachowuje się spontanicznie, tańczy, krzyczy, jest egoistyczne
i nieposkromione.
Używa takich słów jak: „super”, „szaleńczo”, „hej”.
Dostosowane „ja” dziecięce
Dostosowane „ja” dziecięce jest posłuszne, usuwa się, czuje się winne, zwleka, boi się, brak mu pewności siebie, jest uprzejme,
brak mu własnego zdania, nie przejawia inicjatywy, kieruje się zdaniem i potrzebami innych.


Comments

You must be logged in to post a comment.